| Bart przestań się motać, skoro wiedzę o silnikach spalinowych
| czerpiesz z prospektów. Ten silnik działał: jak najbardziej
| zamieniał energię zawartą w paliwie na moment obrotowy
| przekazywany na śmigło. Paliwo było wtryskiwane bezpośrednio do
| cylindrów. Wiesz po co miał wtrysk? By mógł działać *w każdej
| pozycji*. Jeśli zaś przestaniesz czytać tylko fajne prospekty, a
| zagłębisz się trochę teorię silników spalinowych, to zrozumiesz
| dlaczego ten GDI jest stosunkowo oszczędny (dokładne sterowanie)
| i dlaczego jakoś nie ma wysypu silników o wtrysku bezpośrednim
Nie ma? To dlaczego droższe modele wszystkich marek mają silniki GDI
(choć sama nazwa GDI jest ZTCP, [tm] któregoś z japońskich koncernów).
A nie chrzani Ci się coś z common-railem np? Jak do tej pory to
tylko Mistu szeroko sprzedaje auta z silnikami GDI (pomińmy
rynek japoński -- tam sa takie zabawki, że przeciętnemu
Europejczykowi się to w głowie nie mieści, ale te zabawki nigdy
nie wyjdą poza rynek japoński) z bezpośrednim wtryskiem paliwa w
silniku benzynowym. Ale nawet taki flagowy pojazd jak Mitsu
Lancer Evo VII ma normalny wtrysk do kolektora ssącego. Toyota
jakoś nie chwali się pojazdem z bezpośrednim wtryskiem benzyny.
Subaru też nie znalazłem. Honda głównie bawi się w swoje
szybkoobrotowe jednostki -- w takich silnikach bezpośredni
wtrysk też się nie sprawdza, bo paliwo ma za mało czasu
wymieszanie się z powietrzem. Natomiast sporo firm bardzo
chętnie chwali się rozwiązaniami hybrydowymi (czasem też w
połączeniu z wtryskiem bezpośrednim). Od razu uprzedzę
ewentualne pytanie: napęd hybrydowy to też żadna nowinka: miały
go łodzie podwodne z okresu IIWS -- diesle i silniki
elektryczne.
| (bo wtrysk do komory poważnie utrudnia tworzenie homogenicznej
| mieszanki paliwowo-powietrznej, komplikuje budowę głowicy,
| wymaga drogich, odpornych na wysokie ciśnienia i temperaturę
| elementów, które na dodatek muszą pracować na sucho, bo benzyna
| w przeciwieństwie do oleju napędowego nie posiada praktycznie
| żadnych właściwości smarnych),
Wiesz, rzecz w tym, że nowe technologie pozwalają wziąć stare
pomysły i spowodować, że działają. Podczas, gdy kiedy je wymyślani
Ale utrzymywanie, że pięćdziesiąt lat temu była czerń, zabobon,
a myśl techniczna stała na poziomie kamienia łupanego i dopiero
boskie lata dziewięćdziesiąte óswieciły nas wszystkich jest
*poważnym* *nadużyciem*.
działały, ale tak sobie. Sam pomysł bezpośredniego wtrysku owszem
jest stary, ale dopiero teraz działa dobrze. Samoloty będące samym
Tak, tak. Myśliwce podczas drugiej wojny światowej spadały na
ziemię zaraz po starcie bez udziału wroga, a Mercedesy 300SL
,,gullwing'' przestawały jeździć zaraz po wyjechaniu z salonu,
albo przekroczeniu linii startu. Wróć do swoich zabawek, bo jak
widać, w silnikach spalinowych nie umiesz. Dokładne sterowanie
pozwala tylko zbliżyć się do ideału silnika oszczędnego i
możliwie mało trującego (zresztą dzięki temu dzisiejsze silniki
zachowują się gorzej niż ich bezpośredni poprzednicy z
poprzedniej generacji -- niby na papierze osiągi są podobne, ale
w rzeczywistości są mniej dynamiczne), natomiast nie jest
warunkiem koniecznym do tego, by silnik z bezpośrednim wtryskiem
raczył w ogóle działać. A dokładnemu sterowaniu nigdy się nie
sprzeciwałem, potwierdziłem, że właśnie to przyniosły ostatnie
lata.
skrzydłem bez pionowych stateczników -- pomysł jeszcze z czasów II WŚ.
A dopiero komputerowe sterowanie umożliwiło sensowną realizację.
I tego typu przykłady można mnożyć.
Rozumiem, że sukcesy sportowe 300SL nie były sensowną realizacją
wtrysku bezpośredniego? Że wtrysk nie sprawdził się w
myśliwcach? W przeciwieństwie do latających skrzydeł, które
wtedy były w stadium eksperymentów (patrz, a jednak znów pomysł
z czasów technicznego średniowiecza), to silniki z wtryskiem
paliwa do cylindra były używane w zastosowaniach
,,produkcyjnych''.
| a podobne efekty można uzyskać
| bardziej konwencjonalnymi metodami. Dowiesz się też, że jest
| sporo innych metod na zwiększenie sprawności silnika.
Kwestia na ile są opłacalne.
Chcesz powiedzieć, że dodanie turbosprężarki do silnika jest
znacznie bardziej skomplikowane od zaprojektowania nowoczesnego
silnika z wtryskiem bezpośrednim? Nie jest. Natomiast popatrz
sobie, jak wygląda głowica silnika z wtryskiem bezpośrednim:
http://world.honda.com/news/1997/c970919a.html
(http://world.honda.com/news/1997/image/c970919a_4.gif)
dodaj sobie większą masę tłoków (i co z niej wynika) i boczne
ustawienie świecy (i co z niego wynika). Do tego jeszcze V-TEC w
głowicy i nagle okaże się, że głowica jest większa niż blok
silnika (bo bardziej skomplikowana jest już od dawna).
Pozdrawiam.